Tak, to na pewno Putin rozpijał w czasach PRL-u polskich operatorów spycharko-koparek marki „Białoruś” i obniżał druty telefoniczne, telegraficzne i energetyczne na wszystkich dojazdach do działki blackleya, aby zmusić go do własnoręcznego machania łopatą. Ten niedobry Putin porozstawiał też w okolicach tej działki milicjantów, aby blackley nie mógł na te działkę dojechać ani spycharko-koparką ani tez sprowadzić na nią ludzi do kopania dołów i rowów. Taki to wstrętny, O ile dobrze kojarzę, to w przedwojennej Polsce nie było zbyt wielu zakładów pracy- wszelkiego typu.
W trakcie wojny, spora część uległa zniszczeniu, tak jak i infrastruktura.
Te 1800 fabryk które po wojnie powstały, poczatkowo musiały produkować maszyny dla odbudowy przemysłu.
Na miniciągniki, koparki, przyszedłby czas.
Niekoniecznie było to priorytetowe zadanie…..
Zdjęcia z budowy Nowej Huty polecam.
Tysiące furmanek zostało użytych.
Na zdjęciach z budowy Huty Katowice widać już Biełazy i Kamazy…..
A w tak zwanym międzyczasie, powstały cementownie, fabryki drutu, kabli, silników, cegielnie, fabryki domów, betonów….. Prawdopodobnie był to Ursus C45 – ( kopia Lanz Bulldoga) albo też jego zmodernizowana wersja Ursus C-451. Kiedy byłem przedszkolakiem to traktorzyści jeżdżący na tych traktorach byli naszymi idolami. Strasznie zazdrościliśmy koledze, którego ojciec był kierowcą takiego właśnie ciągnika.
Potem był Ursus C325 i kolejne wersje i modele.
W szczytowym okresie produkowano 55 000 szt. rocznie.
I to bez specjalnego w porównaniu z dzisiejszym zadłużania się.niedobry i niegrzeczny był ten Putin. Podobno już w kołysce donosił on na kolegów i koleżanki ze żłobka i podkładał im swoje brudne, zasrane pieluchy a kradł czyste. A to świnia z niego. Nie to, co nasz Święty Jan Paweł numer dwa. On już w kołysce oddawał swoje czyste pieluchy potrzebującym Murzyniątkom z Afryki i dlatego też został on Ojcem Świętym.