• Niemal sześć bilionów euro - tyle wynoszą ogólne zasoby niemieckich gospodarstw domowych. Coraz częściej nasi sąsiedzi zza Odry chcą te pieniądze inwestować. Tylu akcjonariuszy co obecnie w Niemczech nie było od ponad dekady.

    Gdzie Niemcy najbardziej lubią inwestować swoje pieniądze? Wciąż najpopularniejsze są bezpieczne lokaty - informuje Niemiecki Bank Federalny. Niemcy też na potęgę biorą kredyty - w ostatnim kwartale 2017 roku zaciągnęli pożyczki na 12 miliardów euro Najczęściej są to kredyty hipoteczne. Ale coraz częściej mieszkańcy Niemiec decydują się na inwestycje giełdowe.Po wejściu Polski do Unii, po likwidacji naszego przemysłu i zasypaniu nas ich produktami liczba ich milionerów uległa zwielokrotnieniu, a część stała się miliarderami. Pojedźcie np do Berlin Dahlem i zobaczcie sami tylko parkingi przed domkami.Pewnie skoro 50 % firm w Polsce należy do Niemiec a nas traktuje się jak dojna krowę ,skądś ta kasa musi płynąć.Z pustego to nawet Salomon nie naleje ,myślę że taka sytuacja jest nie tylko w PolsceMechanizm "bogacenia" się na giełdzie jest trochę dziwny. A oto szczegóły. Gracz A ma akcje, których wartość wynosi przykładowo 1000 euro, jakimś dziwnym trafem akcje drożeją do 1200 euro i gracz A szuka na giełdzie gracza B z taką kasą aby mu je sprzedać. Gdy go znajdzie to faktycznie gracz A na zysk 200 euro (minus podatek i marża dla biura maklerskiego), gdy tymczasem gracz B jest uboższy o 1200 euro ale ma akcje warte teoretycznie 1200 euro, które jeśli znajdzie następnego chętnego (gracz C) z jeszcze większą kasą sprzeda za np. 1400 euro (oczywiście sytuacja z podatkiem i opłatą dla biura maklerskiego powtarza się) albo gdy zdarzy się, że akcje znowu potanieją to odkupi je gracz A może za 1000 euro albo i taniej. Tak więc pieniądze przechodzą z jednej kieszeni do drugiej (raz z zyskiem, drugi raz ze stratą) w jedną stronę a w drugą następuje przepisanie własności na rachunku akcji. Nic nie zostało wytworzone oprócz podatku i marży dla biura maklerskiego. Bardzo przypomina mi to pewną zabawę sprzed kilkudziesięciu lat gdy wysyłało się widokówki do 10 osób wraz z listą 10 osób (swoje nazwisko dopisywało się jako ostatnie na tej liście). Gdy nikt nie przerwał tego łańcuszka to po kilku tygodniach (miesiącach) można było być posiadaczem ogromnej ilości widokówek nieraz z całego świata. Tak oto jeden Niemiec finansuje bogactwo drugiego Niemca. Niemcy zarabiają na rozwiniętej technologi. Przed 10-15. laty był pomysł obniżania pensji, bo pracownicy byli za drodzy. Nie wypaliło. Przykład Nokia. Zamknęła fabrykę w Bochum i otwarła w Rumunii, bo taniej. Ale niemieccy inżynierowie i majstrowie tam nie wywędrowali. I co? Nokia egzystuje tylko dzięki Microsoft.1/ Gospodarka niemiecka w wartościach bezwzględnych rośnie obecnie bardzo szydko - 4 razy szybciej niż polska.

    Znalezione obrazy dla zapytania magnateria

    2./ To zamożne połeczeństwo - wzrost przychodów przeklaa się więć wprost na wzrost oszczędności bo potrzeby konsumpcyjne są zaspokojone,

    3./ Stopy procentowe są rekordowo niskie dlatego także procentowanie lokat jest bardzo niskie. "Risk free" inwestycje mają często ujemną rentowność. Aby kapitał zarabiał lub przynajmniej zachowywał wartośc trzeba zainwestować w bardziej rentowne instrumenty.Niemcy maja gospodarkę. Własne firmy z niemieckimi właścicielami, kulture techniczna, wiedzę, ogromny eksport z powodu własnie jakości. Nie mają porzadnej armii ale sa producentami najbardziej poszukiwanego sprzętu wojskowego.i w razie potrzeby sa w stanie natychjmiast przestawićvgospodarke na tryb wojenny. Mają wysoki poziom nauki i patenty. A u nas? Przez 30 lat nie powstały żadne znaczące firmy prywatne. Najwieksze prywatne firmy w Polsce to firmy handlowe. Nie pozwolono na bogacenie sie. W Chinach? wręcz przeciwnie. "tych" firm niemieckich jest coraz to mniej;  naprawa klimatyzatorów Warszawa techniczna wiedza to w wiekszosci osoby wyksztaltone poza granicami niemiec; coz ci da sprzet wojskowy, skoro nie ma go kto obslugiwac; poziom nauki?; ponadto co ci daje ukonczenie nie wiem jakiej wyzszej szkoly skoro musisz ja nostryfikowac? przykladem glupoty inzynierii niemieckiej niech bedzie lotnisko w berlinie, ktory mial byc otwarty w 2012 roku; w tej chwili sa plany aby go rozebrac poniewaz miesieczne koszty utrzymania wynosza "tylko" 41,5 mln euro; wejdz sobie na strone "Flughafen Berlin - Kosten" tam masz NA BIEZACO przedstawione koszty; to tylko jeden z przykladow mysli naukowo technicznej niemiec;Najwyraźniej Niemcy stracili swoją czujność i poddają się wpływom reklamy.Zawsze wygląda to tak samo, u nas też tak było, robi się sztuczną bańkę na akcjach, frajerzy wrzucają kasę, często pod kredyt, za chwilę przychodzi korekta, kasę się wypompowuje. Ostatnio tak wydudkali chińczyków z zbędnych setek mld $, teraz czas na niemców. Kasę robi się na realnej gospodarce, produkując coś. Chińczycy, Niemcy to fabryki świata, a spekuła potrzebuje jeleni do ograbienia w kasynie zwanym giełdą.

    Nadchodzi, powoli ale nieubłaganie bessa na giełdzie, wkrótce przyjdzie czas, że 10 milionów Niemców na początku się silnie zdziwi, a później będą sobie w brody pluć jak u nas AmberGoldy.

    Teraz akcje w modzie są bo banki już kombinują jak w najbliższej przyszłości ograniczyć straty i nachapać się póki można.


    votre commentaire
  • energi elektryczna w Polsce jest znacznie droższa niż na przykład w Niemczech, czy w Szwecji. W godzinach szczytu w Niemczech prąd ma wartość negatywną, to znaczy, że płacą ci za to, że go łaskawie zużywasz. Dzieje się tak dięki dużemu udziałowi źródeł odnawialnych w nemieckim prądzie.Napewno wygrana maja w kieszeni jeszcze zanim zlozyli pozew.W polsce jedyne co jest pewne to kontrole US zmiana przepisow na dzien dobry i nowe pomysly jak dokopac przedsiebiorcom.Tak bylo jest i jeszcze dlugo sie nie zmieni.Mentalnosc rzadu niczym nie odstaje od mentalnosci zwyklych ludzi.Ma to znaczy kradnie.A ja bym dodala  przepychanie zatorów kanalizacji rzadumowa to umowa szczegolnie z USA bo oninie odpuszcza, a rzad tylko w polityce wewnetrznej moze sobie palic jana i glupa zsiebie robic niestety w stosunkach miedzynarodowych to nie rpzejdzie. o tym jak olali czysta energie juz dawno bylo wiadomo bo wegiel wegiel solidarnosc i doplaty do kopalni

    Wynika to z faktu, że firmy energetyczne w Polsce nie mają żadnej efektywnej konkurencji i stanowią państwowy monopol. Nie muszą więc kontrolować żadnych kosztów i mogą sponsorować różne głupoty, jak Polska Funacja Narodowa.W USA buduje się bardzo wiele elektrowni wiatrowych i fotovoltaicznych, a niektóre stany chcą wkrótce całość energii pozyskiwać ze źródeł odnawialnych. ARiMR i jego system informatyczny rozwalony za twojej kadencji, Energa zaraz pojdzie z torbami po twoim prezesowaniu, teraz czekamy az padnie Orlen. jak mozna takiego tumana zrobic prezesem ARiMR, Energi a teraz Orlenu.Energie z wiatrakow niech se w buty wsadzą. Koniec z przekretami na elektrowniach wiatrowych i szpecenia kraju. O cenie na zakup tej energii też wiadomo, że złodziejski kontrakt za który płacą odbiorcy.

    Ale największym beneficjentem tego systemu są górnicy. Dzięki temu, że obowiązuje monopol mogą sprzedawać węgiel znacznie drożej niż można go kupić za granicą (2 x drożej). To przekłada się na cenę energii dla odbiorców.Przecież ci ludzie u władzy ignorują prawo na wszelkie możliwe sposoby. Wydaje im się że jak mogą łamać konstytucję to umowy międzynarodowe też. Pani Rafalska mówi o podwyżkach emerytur to jest analfabetyzm prawny, w Polsce jak dotąd były waloryzacje o wskaźnik wzrostu cen i podwyżek pensji. Pan Ziobro drugi analfabeta chce ukarać byłą Sędzię sądu wstrzymaniem podwyżek emerytur na 6 lat, Pan Gliński wydatkuje na zakup kolekcji Czartoryskich 500 milionów gdy ustawa zezwala mu w roku wydatkować 670 tys. Pani Szydło nie publikuje orzeczeń TK, przyznaje nagrody sama sobie , Pan Kaczyński poleca pozyskane nagrody z naruszeniem prawa wpłacić na Caritas. Caritas przyjmuje pieniądze pozyskane z naruszeniem prawa.Ależ czywiście, że mogą pozwać Polskę ponieważ:Ta amerykańska firma, która okradła z technologii niemiecką firme to złodzieje. Niemiecka firma szykowała się do opatentowania swojej technologii w USA i została wcześniej okradziona i amerykanie zgłosili tą technologie jako swoją. Zgłoszenie sprawy do prokuratury i nawet do Merkel nic nie dało. Sprawa została ukręcona politycznie.

    1./ Polska nie wywiązuje się z umowy międzypanstwowej z USA o ochronie inwestycji,

    2./ Polska nie wykonuje wyroków Sądów polskich,

    3./ Polska nie gwarantuje stabilności system prawnego i wykonywania umów.

    4./ Państwo polskie jest udziałowcem tych spółek i je kontroluje, jest więc stroną w sporze.


    votre commentaire
  • Invenergy, amerykański gigant z branży energii odnawialnej, złożył wniosek o wszczęcie postępowania arbitrażowego przeciwko Polsce. Firma chce odszkodowania za to, że kontrolowane przez rząd polskie spółki energetyczne rozwiązały z nią umowy na zakup energii i zielonych certyfikatów.

    Sprawa dotyczy działań i zaniechań Polski, w wyniku których farmy wiatrowe należące do spółek zależnych Invenergy poniosły poważne straty finansowe - czytamy w komunikacie.No to zapłacimy USD 700 milionów i będziemy się doić nawzajem. Do sucha.Ulg podatkowych dawno nie ma bo od wejścia do Unii w 2004 decyduje o tym prawo Unijne, które ogranicza pomoc publiczną. Między innymi z tego powod Tusk nie mógł ratować stoczni.

    A co do wiz wystarczy, że nie będziemy naruszali amerykanskiego prawa imigracyjngo - i po sprawie.To akurat nieprawda. Bo 1./ ktoś przejmuje majątek i zobowiązania spółki, w tym wypaku spółka matka i 2./ Polska jako kraj jest gwarantem stabilności systemu prawnego i trwałości umów. Te 700 milionów USD mamy już z głowy. Zwłaszcza, że w USA bardzo podejrziwie traktują wszytkie GCEsy (Government Controlled Enterprices) A na dodatek wielokrotnie więcej pieniędzy, które nie napłyną do Polski z obawy o brak stabilności i nieczystą grę.

    To nie karuzela VATowska. Nie ma tu "słupów'.

    Zresztą obecn system wizowy jest korzystniejszy - bo jest i taniej i możesz dłużej przebywać na terytorium USA

    Invenergy przypomina, że od 2005 r. jego spółki zależne zawierały wiążące długoterminowe umowy z przedsiębiorstwami energetycznymi kontrolowanymi przez państwo polskie - Tauronem i Energą. NIGDY nie wolno nawiązywać żadnych kontaktów gospodarczych z przedsiębiorstwami z USA. Dlaczego? Ponieważ w razie jakichkolwiek wątpliwości (np. nasz amerykański partner oszuka nas na milion $, ukradnie nam samochód, obetnie nam rękę) sprawa sądowa zawsze będzie toczona w USA. Będziemy musieli pokrywać koszty 30 lotów w tę i z powrotem, zakwaterowania na czas kolejnych rozpraw przez 15 lat. Amerykańskie prawo w ten sposób chroni swoich bandyckich obywateli. KAŻDA sprawa będzie przegrana. Nie trudno zauważyć że gigantyczne zyski z naszej wspaniałej współpracy kierierują się tylko w stronę naszych amerykańskich "przyjaciół" i ich głównego sojusznika. I słusznie - płacić za to powinni politycy i urzędnicy Urzedu Regulacji Energetyki . URE niczego nie regulował a taka była istota jego powołania. Państwo Polskie oszukało inwestorów stwarzając błędne mniemanie że inwestowanie w OZE będzie miało sens i podstawę ekonomiczną. Niestety poprzez zaniechanie działań ze strony URE inwestycje w ten dział gospodarki jest bezsensowne.

    "Niedługo po zakończeniu budowy projektów wiatrowych przez Invenergy, Polska rozpoczęła serię zorganizowanych działań mających na celu wypowiedzenie umów lub uniknięcie wynikających z nich zobowiązań wobec Invenergy, jak również destabilizację szerzej rozumianego otoczenia dla inwestorów w energię odnawialną"  Tak się robi interesy z krajami takimi jak Białoruś czy Rosja...a teraz Polska. Umów należy dotrzymywać a tych którzy pozrywali umowy pociągnąć do odpowiedzialności karnej


    votre commentaire
  • W państwie demokratycznym winę należy udowodnić. podstawą wolności obywatelskich jest brak obowiązku donoszenia na samego siebie (nawet seryjny morderca ma prawo do odmowy zeznań bez konsekwencji). PiS idzie na łatwiznę - będzie wsadzał do więzienia za odmowę przyznania się do winy. przyznajesz się do winy - idziesz do więzienia. nie przyznajesz - też do więzienia (tylko z innego paragrafu). To jak z Procesu Kafki abstrakcyjne i zarazem 

    fantastyczne-samoregulacja ppodatkow dla Panstwa

    Do czgo to doprowadzi  A czy urzędnicy państwowi również skarbowi mają czyste sumienia ? czy nie zlecają prac na czarno w swoich domach, czy nie stosują materiałów bez VAT ? Jakoś nigdy nie było słychać aby ktokolwiek ich kontrolował czy karał za cokolwiek . Są nietykalni ?

    Jak mowia starsi praktycy 

    szybciej do piekla niz do nieba Rozumiem ze firmy musza przedstawiac schematy optymalizacji bo tam pracuja takie tluki ze jak robia kontrole to nie kumaja co sie dzieje w ksiegach? Trzeba im to jeszcze lopatologicznie objasnic? W UK jak masz zaległości w opłatach to się grzecznie pytają jak chciałby pan/pani je uregulować , w ratach czy w całości jak w ratach to sami możemy ustalić kwotę raty aby nie obciążyć za bardzo podatnika i oczywiście nie ma odsetek karnych. Idę do sklepu - płacę podatek za to co kupię, sprzedaję, też płacę podatek, pracuję - odprowadzam podatek, zatrudniam - odprowadzam podatek, idę do baru - też płacę, kupuję dom - płacę podatek, sprzedaje samochód - płacę podatek. Wielokrotnie płacę za nic.


    votre commentaire
  • Zysk – to różnica pomiędzy kosztami, czyli kwotą jaką kapitalista zapłacił społeczeństwu za „środki produkcji”, a przychodem, czyli kwotą jaką kapitalista otrzymał od społeczeństwa za to, co wytworzył. Ta różnica jest wyrazem użyteczności wytworzonych przez kapitalistę produktów dla społeczeństwa.

    Jak teraz kapitalista dalej zużytkuje tą różnicę, to już naprawdę tylko jego sprawa – gdyż kwota tej różnicy to wynagrodzenie jakie społeczeństwo zdecydowało się dobrowolnie wypłacić kapitaliście za jego działalność.

    Może sobie nawet urządzać wystawne wesela.Zwolennikom wolnego rynku- bytu nie funkcjonującego w realnym świecie- radziłbym się zapoznać z ostatnimi perypetiami URSUSA na rynku niemieckim.

    Wolny rynek jest propagandowym wytworem jedynie.

    Jeżeli istnieje, to tyczy się jedynie krajów słabych, którym podyktowano takie reguły gry gospodarczej, preferujące wielkie firmy z krajów bogatych.

    Co do sklepikarzy…..Zysk jest pojęciem abstrakcyjnym, jako że rozróżnia się różne rodzaje zysku:

     Zysk brutto (ang. Gross profit) to różnica między przychodami netto ze sprzedaży a kosztami sprzedanych produktów. Koszty te, to koszty zmienne ponoszone bezpośrednio przy produkcji lub zakupie dóbr. Wartość ta wciąż obejmuje takie koszty, jak wydatki na badania i rozwój, sprzedaż, marketing czy wydatki administracyjne. Zysk brutto pokazuje wkład każdej sprzedanej jednostki produktu w wynik finansowy przedsiębiorstwa.

     EBITDA, EBIDA (ang. Earning before Interest, Taxes, Depreciation, and Amortization, Earnings before Interest, Taxes and Amortization) to zysk przedsiębiorstwa przed potrąceniem odsetek od zaciągniętych kredytów, podatków oraz amortyzacji.

     Zysk operacyjny (przed opodatkowaniem), EBIT (ang. Operating profit, Earnings Before Interest and Taxes, Operating Profit Before Interest and Taxes, Profit Before Interest and Taxes) to zysk nie uwzględniający dochodów i kosztów związanych z funkcjonowaniem rynku pieniężnego, sald strat i zysków nadzwyczajnych oraz podatku dochodowego. Jego zastosowanie w analizie finansowej ułatwia porównywanie wyników działalności różnych przedsiębiorstw bez względu na stopień i koszt wykorzystania przez nie dźwigni finansowej, obciążenia podatkowe, czy wielkość zysków i strat nadzwyczajnych.

    Zysk operacyjny przed opodatkowaniem można wyznaczyć na trzy sposoby:sprzedaż – koszty operacyjne, zysk brutto – odsetki albo marża brutto – koszty stałe.

     Zysk przed opodatkowaniem, EBT (ang. Earnings Before Tax, Net Profit Before Tax, Pr-tax Book Income, Net Operating Income Before Taxes, Pre-tax Income) to przychody ze sprzedaży pomniejszone o koszt sprzedanych dóbr i wszystkie pozostałe wydatki poza podatkiem.

     Zysk netto (ang. Net Income, Earnings After Tax, Net Profit After Tax) to marża ze sprzedaży plus rabaty po odliczeniu kosztów działalności i podatków. Jest rzeczywistym miernikiem opłacalności. Zysk netto to nadwyżka, która pozostaje po odjęciu wszystkich kosztów. Jest to również różnica między przychodami ze sprzedaży a kosztami całkowitymi.

     Zysk zatrzymany (ang. Retained Earnings) to zysk pozostawiony do wykorzystania przez organizację po wypłaceniu ewentualnych dywidend.

    Wyróżnia się też inne rodzaje zysków, m.in.:

     zysk kapitałowy – wzrost wartości samego kapitału (np. w wyniku wzrostu cen posiadanych papierów wartościowych na giełdzie),

     zysk księgowy przedsiębiorstwa – jest równy wynikowi finansowemu obliczonego z rachunku zysków i strat firmy;

     zysk nadzwyczajny – powstaje w wyniku zdarzeń trudnych do przewidzenia, poza działalnością operacyjną przedsiębiorstwa i nie jest związany z ogólnym ryzykiem jej prowadzenia (np. skutki zdarzeń losowych – odszkodowania uzyskane od ubezpieczycieli z tytułu szkód losowych).

    Pani Thatcher nigdy nie otrzymałaby kredytu na rozwój, o tak preferencyjnych warunkach, jakie otrzymują wielkie sieci handlowe.

    Ani nie byłaby w stanie wymuszać na swoich dostawcach takich cen, jakie dyktowane są przez wielkie sieci drobnym producentom.1.Jak to już pisałem, w celu dystrybucji kapitału może być użyty mechanizm rynkowy, ale tylko pod warunkiem, że te narzędzia, czyli kapitał są wspólną własnością i że dostaje je do użytku ten, kto za nie (dokładniej za ich użycie) najwięcej zapłaci (z nadwyżki tego, co przy ich pomocy wyprodukuje), a więc w domyśle zrobi z nich najlepszy użytek. Ale kluczowym pytaniem jest tu, gdzie pójdą zyski z tego wynajęcia owych narzędzi? Jeżeli do kieszeni ich posiadacza, to jest to niesprawiedliwe, jako że wtedy czerpie on zyski z samego tylko tytułu posiadania kapitału, a wiec żyje on jak pasożyt czyli z cudzej pracy. Jeżeli zaś te zyski są dzielone pomiędzy potrzebujących, w szczególności pomiędzy osoby je wypracowujące, to jest to wtedy OK.

    2. Nie rozumiem także, jak można godzić się na to, aby ktoś osiągał zysk z samego tylko tytułu posiadania kapitału, czyli z cudzej pracy. Nie rozumiem też, że ktoś się może godzić na to, aby kapitał (nie mylić z własnością prywatną mieszkań, samochodów, mebli, ubrań etc.) był własnością prywatną i aby posiadacze kapitału, nic nie robiąc, żyli lepiej niż ciężko pracujący ludzie pracy.

    3. Oczywiste jest także, że życie z samego tylko tytułu posiadania kapitału jest niemoralne i że jest to życie z cudzej pracy, czyli z wyzysku i ze trzeba to jak najszybciej zakazać.

    4. Natomiast uważam, że jest OK, jeżeli dyrektor (prezes, CEO, General Manger, Managing Director etc.) wielkiej firmy, zatrudniającej (bezpośrednio czy też pośrednio) tysiące osób i przynoszącej miliardowe zyski zarabia (na rękę) nawet i milion dolarów czy euro na rok, pod warunkiem, że on(a) tą firmą dobrze zarządza. Ale to jest wtedy uczciwy dochód z pracy, a nie nieuczciwy z definicji dochód z samego tylko posiadania kapitału.

    Tak więc, tylko nielicznym płotkom udaje się zostać rekinami…..

    To wielkie firmy dyktują warunki gry.

    Z wolnym rynkiem nie ma to nic wspólnego, ani z uczciwą konkurencją.

    Walczy się o udział w rynku globalnym, bądź otwarcie siłą lokalnych.

    Wszelkimi metodami, łącznie z wojną.

    Warto zauważyć, że właśnie dzięki wystawnej konsumpcji kapitalistów powstają nowe możliwości zarabiania dla innych ludzi. Bo wystawna konsumpcja nie zadowala się produktami masowymi tylko unikalnymi. A dostarczanie unikalnych dóbr wymaga więcej pracy niż kapitału.

    Im więcej będzie nierówności tym łatwiej będzie o pracę.


    votre commentaire


    Suivre le flux RSS des articles de cette rubrique
    Suivre le flux RSS des commentaires de cette rubrique