• Tego właśnie szukałem. Przerobiłem ją tylko do ładowania w samochodzie akumulatorka Li-Ion z kamery. Wartość Rx zależy od prądu przy którym ma wyłączyć ładowanie. Przy Rx=3,9oma wyłączenie nastąpi przy prądzie ok.140mA. Dla mniejszego prądu rezystancja musi byc większa (prawo oma). do tanich nie należy ale jak ktoś ma darmowe sample które leżą nieużywane, to można je wykorzystać ;) odgrzeje temat troszku zauwazylem ten klopot z odcieciem akumulatorka po naladowaniu a nie wystarczy wykorzystac zestykow przekaznika tego samego ktory zalacza i wylacza torby z nadrukiem  napiecie zasilania gdy  bateria sie naladuje obie pary zestykow sie odlacza i swieto czy tez chodzi moze o to ze jesli nie wstawimy tam zaporowo diody to pradz baterii moze zaczac nam wedrowac i ladowarka nigdy sie nie wylaczy?

    ja akurat mam zamiar zrobic sobie ta ladowareczke na jeden aku aaa bo kupilem sobie mp3 playerka niestety tez nie ladujacybateryjki wiec odczego ma sie rece:) 

    akurat mam szczescie bo wszystkie czesci sa w domku i przekazniki i lm bo kiedys sample zamowilem wiec bedzie oki mam nadzieje swoja droga trzeba dozucic jeszcze jedna diode co pokaze ze juz sie naladowalo do tego bedzie potrzebna trzecia para zestykow da sie zrobic

    Ja robie tak że ustawiam sobie prąd ładowania, i napięcie końcowe np.2,95V dla dwóch aku ni-mh. Problemem jest to ze trzeba kontrolować czas ładowania aku ni-mh żeby ich nie przegrzać. Przy szybkim ładowaniu najlepiej jak temperatura nie przekracza 40°C a przy normalnym 45°C. 

    Jak ktoś ma jakiś pomysł aby usprawnic układ Porównałem charakterystyki ładowania z tej ładowarki i przez kamerę. Obie są niemal identyczne. Sugerowałbym podawanie, o którą ładowarkę chodzi - przejrzałem kilka schematów, zanim to ustaliłem. 

    Jeśli prąd ładowanie nie przekroczy 1A, to może być 1N4002. Trochę mam wątpliwości, czy ten układ 

    w ogóle będzie działał z diodą 1N5401 - ma dość niski spadek napięcia, i może nie wystarczyć do 

    spolaryzowania bazy w tranzystorze - ja bym dodał opornik między jego bazą a minusem zasilania. 

    Co do przekaźnika, to z tym gorzej: jego sterowanie nie pasuje tranzystorów NPN, a na wyjściu nie 

    jest dobrze, żeby był spadek napięcia (napięcie nasycenia tranzystora), bo Li-ion są wymagające, 

    jeśli chodzi o precyzję ładowania. Lepiej byłoby użyć MOSFETa z kanałem typu P o małej oporności 

    - tylko takie MOSFET-y są dość drogie. Na wejściu może być PNP, ale trzeba rozdzielić sterowanie.


    votre commentaire
  • Początek powrotu do normalności to armia z poboru. Armia "najemników" utrzymywana z pieniędzy podatnika a broniąca interesów globalnych elit finansowych to podstawowy grzech demokracji. Miliony młodych ludzi bezrobotnych, deprawowanych przez młodociane gangi pozostają bez nawyków podstawowej dyscypliny jaką była armia z poboru. Armia z poboru oznacza dziś, że na ulice miast Polski i Europy wyjdą tysiące, jak nie miliony młodych bezrobotnych, przeszkolonych w sztuce walki i zabijania. Jeśli tylko dostana oni broń do reki, to będą wiedzieć, jaki z niej zrobić użytek. Stąd też na tzw. Zachodzie odchodzi się od idei armii obywatelskiej, czyli z poboru, na rzecz tępych, płatnych zawodowych najemników.

    Elity finansowe i globalni okupanci jednak nie chcą armii z poboru , im jest potrzebna armia do interwencji zagranicznych. Powiększanie armii płatnej przez podatnika jest realizowaniem zamówienia globalistów na "legię cudzoziemską" przeznaczoną do obrony interesów ponadnarodowych instytucji finansowych i globalnych awanturników. Fantastyczna wrecz teoria! Od dawna, nikt na swiecie nie posluguje sie pilotami "z poboru", operatorami dronow "z poboru", fachowcami od tzw. wojny elektronicznej "z poboru". Zawodowcy robia to duzo lepiej i sluza znacznie dluzej. 

    A piechoty (nawet tej "zmotoryzowanej") nie potrzeba tak wiele...  Wzorem Rokity wcielić zakonnych w kamasze na podobieństwo krzyżaków z okazji 1050 lecia. Ponowić wojnę krzyżową z opcją przeciwko wyznawcom cyrylicy bo łacina to pierwszy sort.Tak sobie myślę dlaczego według PiS prawosławni przestali być dziećmi Boga i na jego podobieństwo wszak to nie jest drugi sort jak sugeruje Kaczyński.Ryzykując inwigilację nie wyprę się ruskich pierogów w imię solidarności z prawosławnymi Słowianami i innymi na Wschodzie,których ludobójstwo krzyżackie miało oblicza germańskiego katolicyzmu Gott mit uns ! W ramach Drang nach Osten ! Dlaczego w Polsce PiS nie lubi Cyryla i Metodego przecież nie znali Putina. Tak sobie myślę końcowo.

     

     


    votre commentaire
  • Rezerwy tkwią w Ochotniczych Strażach Pożarnych (trzeba się porozumieć z PSL, a zwłaszcza z Generałem Pawlakiem), problem tylko w bezczynności, albowiem wielu z tych strazaków wywołuje na wsiach pożary, aby móc się w końcu wykazać i je zgasić, choć nie zawsze (to drugie) się udaje. Więc trzeba by rozbudować WSW (tj. Żandarmerię), żeby pilnowała, czy nowym siłom (OTK) nie przychodzi na myśl podszywanie się pod hybrydowe oddziały naszych wschodnich braci i w ten sposób nie chędożą i zniewalają naszych patriotycznie nastawionych dziewic (nie tylko z ONR, ale także z Białegostoku) Polityka w swoich komentarzach powtarza od lat ten sam blad kardynalny: to ze czegos chce PIS nie oznacza ze to jest zle. Program 500+, sensowna rozbudowa armii czy koniec gimnazjalnego obledu moge miec sens. Tyle tylko ze diabel spi w szczegolach - gdyby opozycja sensownie o tym porozmawiala to moze udaloby sie np zawrzec polityczny sojusz dla demografii nad podzialami albo takowy sojusz dla oswiaty czy armii. Ale jak traktuje przeciwnika jak scierke do buta to on to zrobi gdy bedzie mogl i trudno sie dziwic - taka jest ludzka natura. Od 10 lat o PISie mowi sie ze to idioci i prostaki wiec szanse na dialog sa nikle. Zeby zmarginalizowac Antoniego czy Pawlowicz nalezy sie postarac a nie tluc wierszowek na wklejaniu "PIS jest zly" w Wordzie. Tacy rozmiłowani w historii ale widać czytają bez zrozumienia. Jedną z przyczyn zacofania armii II RP oprócz słabości własnego przemysłu, wręcz rachityczności, była jej liczebność. Pomimo, że II RP przeznaczała ogromne środki na armię, armia ta je przejadała. Z tego co pamiętam II RP miała trzecią lub czwartą co do liczebności w Europie armię na stopie pokojowej. Być może wynikało to ze słabości sieci komunikacyjnej i związanego z tym stresu co do skuteczności mobilizacji. Być może...Tak czy owak na zakupy nowoczesnego uzbrojenia czy to w kraju czy z importu wiele nie pozostawało.  Częściowo masz racje - powstaje pytanie - jaki ma sens ta rozbudowa? Możemy mieć i 300tyś żołnierzy ale powstaje pytanie ilu z nich realnie będzie się nadawało do użycia na współczesnym polu walki a ilu do zjadania racji i wcześniejszych emerytur? 

    Pomimo 100tyś żołnierzy gdy chodziło o wysłanie sił na misje ,,pokojowe", które de facto były bojowymi okazało się, że jednostki trzeba improwizować, dokompletowywać. Chyba poza GROMem żadnej większej jednostki nie dało się po prostu wysłać z koszar na pole walki. I. Generalnie, to po co nam armia? Mielimy ją w roku 1939 i co nam ona dała? Praktycznie nic, jako że od początku nie mielimy szans w konflikcie z Niemcami i Rosją. Sojusze z zachodnimi „sojusznikami” okazały się wtedy, po raz kolejny, fiaskiem. Wniosek? Nie marnować pieniędzy na wojsko, a przeznaczyć je na opiekę zdrowotną, opiekę społeczną i edukację oraz na infrastrukturę. 

    Znalezione obrazy dla zapytania wojsko

    II. Słabość polskiej przedwojennej armii wynikała z wielu powodów, a najważniejsze z nich to: 

    1. Niedostateczne uzbrojenie, w większości przestarzałe, co wynikało głównie ze słabości polskiej gospodarki. 

    2. Niewłaściwy dobór kadr oficerskich – oparty, jak znów dziś, na kryteriach ideologiczno-religijnych, a nie merytorycznych, co spowodowało, że polska armia była nieumiejętnie dowodzona w czasie kampanii wrześniowej. 

    3. Przestarzała doktryna wojenna, oparta na doświadczeniach piłsudczyków, czyli postanowienie na przestarzałą już wtedy kawalerię, a niedocenienie roli wojsk pancernych, artylerii i lotnictwa. 

    4. Marna jakość rekruta, a szczególnie niski poziom wykształcenia i marna kondycja fizyczna, co wynikało z powszechnej wtedy w Polsce biedy a nawet i nędzy. 

    Niestety, ale podobną sytuacje mamy znów dziś. 

    Wydaje mi się, że myślenie PiSu tak anachroniczne, że jest zgoła z 1914r - wielkie bataliony i wielkie armaty. Może zamiast 50tyś żołnierzy stworzyć 500 osobowy oddział hakerów? Bo tych dodatkowych 50 tyś ,,kozaków" Macierewicza może zostać złapane w koszarach na wypadek ,,W" i uśmierconych weśnie bo wrodzy hakerzy zhakują polski system ostrzegania. 

    Zdecydowanie bardziej potrzebujemy nowoczesnych systemów wczesnego ostrzegania i rozpoznania pola escape room walki, obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Niestety pieniądze na to w wypadku powiększenia armii zostaną ,,zjedzone" a poza tym rekonstruktorzy i harcerze oraz OSP mogli by mieć problem z obsługą takiego sprzętu. 

    Przypominam, że ,,dobra zmiana" kosztuje: 500+, zasponsorować robotę górnikom, teraz dodatkowych 50tyś żołnierzy. Samo uszczelnienie systemu podatkowego (co mnie jako intencja cieszy ale w czego skuteczność wątpię) nie wystarczy. 

    Mam też problem z tym pomysłem taki, że zwyczajnie PiSowi nie ufam. Zwykle jego zmiany jakoś tak były robione by były potem siedliskiem raka - czy to CBA czy to IPN a przyznasz chyba, że nie ma nic gorszego a czego do tej pory skrzętnie unikano - jak tworzenie ,,swojego" wojska?

    Być może Macierewicz chce po przez powiększenie armii zwyczajnie stworzyć stanowiska dla SWOICH INDIAN. Analogicznie jak z CBA, gdzie zatrudnili ,,swoich" policjantów. Przypominam dokument jednego z ludzi PiSu w MON gdzie oprócz ,,chrześcijańskiego profilu" armii, ujeto jej zastosowanie do tłumienia wystąpień antyrządowych. To zapewne na wypadek gdyby kibole zawiedli w rozganianiu KODu.


    votre commentaire
  • Japonia odeszła częściowo od atomu, świat przestał uważać, że coś, co jest japońskie, daje stuprocentową gwarancję bezpieczeństwa, a ci, którzy zostali przy atomie, postawili na podwyższone standardy bezpieczeństwa. Po olbrzymim wysiłku, jaki włożono w oczyszczenie okolic Fukuszimy z substancji toksycznych, niektórym z ponad 100 tys. ewakuowanych pozwolono wrócić do domów. Wciąż jednak dziesiątki tysięcy ludzi nadal mieszka  Japonia solidnie podeszła do sprawy. W przypadku Fukuszimy zaistniały nadzwyczajne okoliczności, ale też Japonia jest w obszarze wielkiego ryzyka trzęsień ziemi i tsunami. 1. Problem elektrowni to 

    a/przesunięcie podłoża o 2 m w poziomie 

    b/ potężna fala tsunami. 

    c/ źle usytuowana część urządzeń, które doprowadziły do promieniowania. I jest to jedyne zaniedbanie. Japończykom zabrakło chyba wyobraźni że wstrząsy mogą osiągnąć 9 stopni. A elektrownia też już ma swoje lata pracy, dzisiaj bezpieczeństwo jest na innym poziomie. 

    Nie ma natomiast ani jednej ofiary śmiertelnej będącej ofiarą awarii elektrowni, nikt nie został poważnie napromieniowany, chociaż akcja ratownicza była prowadzona w ekstremalnych warunkach. 

    d/wszyscy poszkodowani zostali w wyniku najpotężniejszego w Japonii trzęsienia ziemi oraz spowodowanej przez nie fali. Alternatywa dla uranu jest tor. Bezpieczna technologia toru moze zastapic uran.. Sama krytyka nie wystarczy trzeba proponowac inne oraz ekonomiczne rozwiazaqnia probemu zwyklych elektrowni atomowych.  napromieniowani to oni byli ale zastosowano proste i tanie środki profilaktyczne, sprawiające, że choroba popromienna ze wszelkimi jej konsekwencjami się nie pojawiła. Ci, którzy nie dostali tych środków przed i pojawiły się symptomy choroby popromiennej otrzymali je po i objawy choroby ustąpiły. 

    Znalezione obrazy dla zapytania fukushima

    Oznacza to, że elektrownie atomowe ze swym promieniowanie nie są takie groźne jak je się przedstawia. Nie "trują" tak jak klasyczne elektrownie cieplne. 

    Te same środki podawane chorym na choroby nowotworowe przed , w trakcie i po radioterapii niwelowałyby jej skutki uboczne.

    To potwierdza fakt, że elektrownie atomowe są najbezpieczniejszym rozwiązaniem do produkcji energii.

     

     


    votre commentaire
  • Przypominam, że autor „Mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus” stracił prawo do podpisywania swoich książek tytułem doktorskim w USA po tym jak wyszło na jaw, że otrzymał go po kursie korespondencyjnym prywatnej uczelni bez akredytacji. Książkę polecam przeczytać ze świadomością, że większość tekstu to ściema i tezy z powietrza, zaczyna wtedy bardziej brzmieć jak wynurzenia sfrustrowanego faceta po kłótni z żoną. Co do architektury sieci nauronalnej – bliźnięta muszą się różnić. Podczas uczenia jedne połączenia się tworzyły i wzmacniały, inne osłabiały i w końcu były eliminowane.

    Znalezione obrazy dla zapytania mózg

    Co zaś do neuroprzekaźnik – ich stężenia ciągle się zmieniają w trakcie przekazywania informacji między neuronami i nie tylko. ty piszesz na poważnie? konkretnie jakie wzorce oceniasz jako głupie, bardzo słabe itp.? człowiek z punktu widzenia gatunku ma przetrwać, więc musi się reprodukować. ot co. a cała reszta to jakiś humanistyczno-kulturowy bełkot tłumiący prawdziwie przydatne instynkty. skoro chłopiec bawi się w wojne a nie piszczącym bzdurne piosenki tabletem to może chodzi o to by wzbudzać w nim poczucie odpowiedzialności za swoje czyny i uczyć ich konsekwencji, by później stanąc na wysokości zadania dbając o swoją rodzine? głupie wzorce? zbyt prawicowo? a może zbyt biologicznie?


    votre commentaire


    Suivre le flux RSS des articles de cette rubrique
    Suivre le flux RSS des commentaires de cette rubrique